2 - sztuka Jima Cartwrighta

>> wróć do listy osób
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta
  •  2 - sztuka Jima Cartwrighta

Spektakl
Manager Łukasz Niezgoda
lukasz@skene.pl
+48 608 305 688
> Pobierz portfolio
Profile zawodowe
> Spektakl
Grupę tworzą:
Dominika Gwit
Aktor, Konferansjer
Program artystyczny  
2
Autor: Jim Cartwright
Reżyseria: Radek Dunaszewski
Scenografia: Włodek Szyrle
Kostiumy: Lena Firak, Klara Służewska
Charakteryzacja: Aneta Malesa

Obsada: Dominika Gwit, Michał Tomala

2 to współczesna brytyjska sztuka. Jej autorem jest Jim Cartwright . 2 w Teatrze Hugonówka to kilkanaście postaci i dwoje aktorów. Rzecz dzieje się w ciągu jednej nocy w angielskim barze. Osią spektaklu są Właściciele pubu. Ich historia przeplata się z historiami Klientów, których obsługują, a których poznajemy z osobna. 

Kilkanaście postaci, wiele historii, różne oblicza miłości. Jak kochać, po co i dlaczego. Jak piękna, a zarazem okrutna potrafi być miłość, która dla bohaterów 2, okazuje się być sensem życia... 

Sztuka 2 była wystawiona po raz pierwszy 23 sierpnia 1989 roku w teatrze Bolton Octagon. Jest to duże wyzwanie aktorskie, bowiem każdą z postaci cechuje osobny bagaż doświadczeń, a wiek najstarszej z postaci, to około 70 lat. Propozycja Teatru z Konstancina jest więc interesująca, bowiem Dominika Gwit i Michał Tomala, to młodzi, niespełna 30-letni aktorzy...
2 to także barwne kostiumy i nietuzinkowa charakteryzacja, za które odpowiadają Lena Firak, Klara Służewska oraz Aneta Malesa.

Dominika Gwit - absolwentka szkoły aktorskiej Lart Studio w Krakowie, Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie oraz Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Występowała na deskach Teatru Muzycznego w Gdyni m.in. w roli bankierki w spektaklu Mały Książę oraz w głównej roli w musicalu Szach i Papuga. Na dużym ekranie debiutowała w 2009 roku drugoplanową rolą w kinowym hicie Katarzyny Rosłaniec „Galerianki”. Znana także m.in. z popularnych seriali stacji TVN `Przepis na życie`, `Singielka`. W 2012 roku zdała aktorski egzamin eksternistyczny w Związku Artystów Scen Polskich. Od marca 2015 do stycznia 2016 prowadziła cykl `Odważ(e)ni` w programie Dzień Dobry TVN. 27 kwietnia 2016 roku, nakładem Wydawnictwa Muza, wyszła jej pierwsza książka `Moja droga do nowego życia`, w której aktorka opisuje swoje problemy z wagą.

Michał Tomala- pierwsze kroki na scenie stawiał już w 1996 roku w Teatrze Łups w Piaseczyńskim Domu Kultury. Zagrał tam w kilkunastu spektaklach, pokazywanych na terenie całej Polski m.in. na Zamkowych Spotkaniach Teatralnych w Szydłowcu czy festiwalu młodzieżowych grup teatralnych „Melpomena” w Warszawie. Profesjonalną przygodę z teatrem rozpoczął w 2014 roku w Teatrze Hugonówka, grając w spektaklach reżyserowanych przez Radosława Dunaszewskiego. Do najważniejszych tytułów zaliczyć można „Raj Goodbye”, musical „Pinokio”, czy „Nigdy nie zakocham się”. Szerszej publiczności znany z roli Daniela w popularnym serialu „Na Wspólnej”, w którym gra od początku jego istnienia. Jest także konferansjerem imprez kulturalnych.

Radosław Dunaszewski - reżyser, scenarzysta, producent . Absolwent Uniwersytetu Śląskiego na Wydziale Radia i TV.  Jest odpowiedzialny za reżyserię i scenariusz do filmu „Laura” z Anną Seniuk i Marianem Dziędzielem w rolach głównych oraz seriali dokumentalnych „Wielkie ucieczki” oraz „Katastrofy górnicze”. Jest także reżyserem tak popularnych seriali telewizyjnych jak „Na Wspólnej” czy „Singielka”.


RECENZJE:

I.
(…) Zadanie było nie tylko niełatwe, co wręcz wymagające. Sztuka „2”(...), to solidny dramaturgicznie materiał opisujący intymne, osobiste relacje między kilkoma parami, a którym towarzyszą najczęściej gorycz, smutek, żal oraz niewyobrażalny emocjonalny ból. Na szczęście, jak można by się spodziewać po jednym z reprezentantów brytyjskiego dramatu, tekst nie jest pozbawiony humoru, czarnego, dosadnego żartu, ironii oraz dystansu. Dwoje młodych, jeszcze nie tak doświadczonych aktorów, których pióro Cartwrighta powinno zmiażdżyć, nie dać żadnych szans na pokazanie psychologicznej prawdy, wczucia się w niuanse i krzywizny interakcji między poszczególnymi bohaterami, wychodzi jednak z tego wyzwania, co najmniej godnie. (...)
(...) wracamy do pary wykonawców – Dominiki Gwit i Michała Tomali, którzy zakładają tutaj nie jedną maskę, nie jeden kostium. Są takie momenty, takie chwile, że dłonie same składają się do braw. Dominika Gwit! Aktorka (...) Teraz próbuje swoich sił z żywym tekstem w bezpośrednim kontakcie z publicznością. To trzeba zobaczyć. Trudno skupiać się na wszystkich portretach, które Dominika przetwarza na scenie. Jedne wypadają lepiej inne gorzej. Nie zawsze to jej wina. A mimo to nie można odmówić jej zaangażowania, wyczucia postaci, ich złożoności, jak i subtelności. W którymś momencie jest jak dynamit, brawurowo i z komediowym pazurem doznając na scenie… orgazmu! W kolejnym epizodzie to cicha, stłamszona, zahukana kobieta, której w sposób dramatyczny puszczają w końcu hamulce. Niezależnie od skali akceptacji poszczególnych „twarzy”, Dominikę Gwit ogląda się z ogromną przyjemnością i oklaskuje potem z dużą satysfakcją. Kto wie, może z czasem to właśnie teatr stanie się jej naturalnym środowiskiem, bo warunki i temperament bez wątpienia posiada. Podobnie zresztą Michał Tomala(...), który ma jedynie takiego pecha, że Jim Cartwright napisał partie kobiece po prostu lepiej, poświęcając im więcej uwagi. Męskie „archetypy” w przypadku „2”, to najczęściej jakaś ofiara losu, żałosny macho czy zakompleksiony, szowinistyczny autokrata. Co może z tym zrobić Tomala? Zagrać to komediowo i rozbawiać publiczność, dając pole do popisu Dominice. Ale Tomala jest jak Kamil Grosicki idealnie dogrywający do Lewandowskiego. Ciężko haruje, aby partner mógł postawić kropkę nad i.
„2” w reżyserii Radosława Dunaszewskiego, to brytyjski humor przeplatany prozą życia, tak gorzką, jak i śmieszną. Rzecz zagrana z wyczuciem, ze smakiem i entuzjazmem dopiero kształtujących swoje aktorskie szlify artystów. Trochę ponad półtora godzinny spektakl pozwala na chwilę relaksu, ale niepozbawionego refleksji nad życiem, otaczającymi nas ludźmi, wreszcie nami samymi. Inteligentne i dowcipne, czegóż chcieć więcej? Brawo!
/Artur Cichmiński/

II.
(…) W tej „małżeńskiej tragikomedii” dzieje się bardzo dużo. Raz przybiera to postać karykatury, raz groteski, innym razem pełnokrwistego dramatu. „2” jest pełną paletą zachowań, reakcji, odruchów, mieszanką miłości i nienawiści. Czy to jednak na pewno pełen przekrój mechanizmów tworzących koegzystencję między kobietą, a mężczyzną? Z całą pewnością nie. Tym bardziej, że każda zaprezentowana na scenie historia i jej bohaterowie, połączona jest jednym wspólnym mianownikiem. Na tych związkach, w tych uczuciach, w tej wymianie emocji, niezmiennie pojawia się jakaś rysa, piętno, skaza. Oczywiście to, że w postmodernistycznej rzeczywistości szczęściu towarzyszy cierpienie, a co wiadomo chociażby od czasów romantyzmu, jest już aż nadto wyeksponowanym wątkiem. Stąd sztuka próbuje bardziej odpowiedzieć na pytanie czy szczęście w ogóle jest możliwe? O porozumieniu nie wspominając. A jednak „2” w tym kontekście, to przede wszystkim szansa dla dwojga aktorów. To ich zadaniem jest uwiarygodnienie tego faktu, sprawienie, aby widz mógł poczuć prawdę, przejąć się wystawianą fabułą i zabrać do domu kilka przemyśleń, a może nawet uniesień. (…)
/Artur Cichmiński/

III.
(…) Dwie godziny śmiechu, wzruszeń i refleksji na temat miłości w wykonaniu dwójki młodych aktorów minęły w błyskawicznym tempie.
Dla Dominiki był to teatralny debiut w głównej roli, a właściwie rolach, bo Gwit wcieliła się w siedem kobiet: barmankę cierpiącą po stracie dziecka, staruszkę, która ma dość swojego stetryczałego męża, dziewczynę dresa-hulaki, wyzwoloną seksualnie 30-latkę, zahukaną żonę polityka... (…)
(…) Trzeba przyznać, że już samo techniczne zgranie zmiany kostiumów i charakteryzacji to nie lada wyczyn, aktorka miała jednak jeszcze trudniejsze zadanie: musiała wcielać się w skrajnie różne bohaterki, niemal od razu przechodząc od jednej do drugiej roli. Już za samo żonglowanie emocjami należą się jej wielkie oklaski. Nie wspominając orgazmu na scenie na myśl o... Romanie Giertychu! Musicie to zobaczyć! (…)
(…) Pochwały należą się także Michałowi Tomali. Do tej pory nie mieliśmy wielu okazji, by widzieć go jako kogoś innego niż rudy Daniel, były chłopak Oli Zimińskiej w `Na Wspólnej`. Serial nie daje mu rozwinąć skrzydeł, a jak się okazało, jest co rozwijać. W pamięci utkwiły mi szczególnie dwa wcielenia: sepleniący dres (!) i nieśmiały facet w średnim wieku, który nagle zmienia się w erosa. (...)
(…) Dwójka aktorów pokazała, że nie potrzeba wielkich scen, budżetów czy przepychu, ścianek i blichtru, by pokazać kawał dobrego aktorstwa. Serdecznie gratulujemy!
/www.swiatseriali.pl/